Dlaczego zmiany są trudne?

Kinga Chabros 16 lutego 2012 4
Dlaczego zmiany są trudne?

Zmiany – nigdy na nie nie jesteśmy przygotowani. Wychodzimy z naszej strefy komfortu, tylko gdzie? 

Zmiany – nie lubimy im się poddawać, nie lubimy wychodzić z opracowanych latami schematów. Każdy szczegół mamy dopracowany z precyzją cięcia skalpela: kawa ta sama, „wypracowana metodami prób i błędów” parzenia, po co więc to zmieniać? To, do czego doszłam, wymagało dużo wysiłku, determinacji, poznania, więc tego nie zmienię! Moje życie wynika z wiedzy nabytej, potwierdzonej dowodami, że tak jest, jak powinno być i tak być musi.

Zmiany? Ten model chyba nie zachęca. Oceńcie sami:

Jakieś zmiany? Ktoś chętny?

Kawa – jest bardzo dobra. W przedziale pierwszej klasy wszyscy zachowują się kulturalnie. Rozmowa zawsze na poziomie, bo na inną nie mam czasu. Spotkanie – nigdy nie przypadkowe. Konwersacja – nigdy bez celu, zazwyczaj powinna opierać się o najnowsze wyniki, badania i sondaże jak żyć i jak żyć się powinno. Książka – taka co coś wnosi, związek – podobnie jak książka. Wszystko to pod przykrywką: miło, ładnie, spokojnie i kulturalnie.

„Przewiduje więc wszystko co się da, przewiduje nawet to czego się przewidzieć nie da” – pisał tak mój ulubiony poeta – Tomasz Kacprowicz, w tomiku, który mi dał, a którego wtedy nie miałam czasu przeczytać: „Poezja? Ja mam tu ważne rzeczy na głowie: życie, a czym jest poezja, co ma wspólnego z życiem?”. Tak myślałam, a teraz siedzę tutaj przed wami i piszę o tym co mnie nurtuje i pewnie zadajecie sobie to samo pytanie: po co? Ale ja już nie przewiduję, co pomyślicie, chociaż do niedawna właśnie tak było…

Jeden Znany Pan przeczytał moje opowiadanie, o tytule kojarzącym się z przekleństwem. Przeczytał opowiadanie, które mówiło o życiu, tym samym życiu, za które Masłowska dostała Nike :) Ona dostała Nike, Znany Pan dostał nagrodę za spektakl Masłowskiej, a ja dostałam wypowiedzenie. Ponoć nawet na artystkę byłam za dziwna. Masłowska do dzisiaj otwarcie mówi o problemach małych i Dużych ludzi. Wracając do mojego opowiadania o nieładnym, choć powszechnie używanym słowie w tytule, powiem tyle, że potem miałam dylemat: czy rzeczywiście mówić w imieniu narodu, ale podpisując się swoim nazwiskiem, czy nie mówić nic? Pisałam w imię uczuć, życiowych ochów, achów, a także ich pochodnych, czyli dylematów, które społeczeństwo w imię swojej wrodzonej doskonałości chce zatuszować photoshopem, komedią romantyczną i… zwalnianiem mnie z pracy. Miałam dylemat: pisać czy nie pisać? Być znowu zwolnioną czy nie? Być artystką czy sobie odpuścić? Być albo nie być?

WTRĄCENIE: Hamlet za dużo myślał, za mało robił.

Może w imię jakiegoś autora, co imienia mi swojego użyczy, bo wtedy jakoś tak łatwiej wybronić się, że to jego artyzm, a nie mój? Beckett, Camus, nawet dzisiaj postanowiłam napisać o Fannie Flagg (mojej ulubionej autorce) i „wpływie zmiany na życie jej bohaterów”. Chciałam napisać ogólnie o rutynie, schemacie, wybiciu przez czynniki zewnętrzne ze schematu (bo nikt nie robi tego z własnej woli?),

WTRĄCENIE: Bo czemu ktoś chciałby zmieniać wypracowany styl parzenia kawy wypracowany latami okupowanymi nadludzkim wysiłkiem? A poza tym chyba nic już nie wtrącę.

podać tytuł książki i już gotowe – mogę podpisać się swoim – nie swoim nazwiskiem.

Dziś więc zamiast zmian u Becketta, u którego ciężko o zmianę (nikogo tutaj nie obrażam – dla niewtajemniczonych w kulturę i sztukę – on nie żyje), zamiast inteligentnych (WTRĄCENIE: fajnych) stwierdzeń Camusa, siedzę w pociągu do Warszawy i rozmawiam w wami jak człowiek z człowiekiem.

WTRĄCENIE: I wtrącam rzeczy bez sensu :)

Dziękuję czytelnikowi Rniskiemu, który zapytał się mnie, dlaczego ja tylko o sławnych i bogatych, a o sobie ani słowa :)

[fot] www.bizneswchmurze.pl, www.zmiana.pl

  • Rniski

    Nie sławnych i bogatych lecz zwyczajnie mądrych. Co możemy zrobić w obliczu mądrości? Możemy ją przyswoić jako własną. Niestety nic za darmo, najpierw musimy się przygotować, usprawiedliwić się przed sobą czemu może być i moja. Nie chciałem abyś pisała o sobie lecz od siebie. Nie pisuję tekstów ale domyślam się, że jest to znacznie trudniejsze. Czy człowiek pozbawiony rozsądku i iluzji skazany jest na zagładę? to kolaż. Tu myśl, tam cytacik, niby wszystko poprawne, słuszne ale brakuje mi chóru greckiego, który spajałby wątki. Nie jestem specjalistą właściwie nie znam się na tym. Napisałem tylko o moim odczuciu, reakcji na przeczytany artykuł.

    • Kingachabros

      Zwróciłeś mi Rniski uwagę na jedną rzecz: na wiarygodność, szczerosc. Tekst, k†óry napisałam był wynikiem naszej rozmowy i proba dialogu z toba. Okazalo sie, ze nie zroozumiałam ciebie do konca. Ten tekst sprowokował dalsze poszukiwania, nastepne pytania, kolejny dialog. Czy to nie piekne? Work in progress. 
      Wymagało to ode mnie dużo odwagi, żeby napisać coś od siebie. Podzieliłam się z czytelnikami jak trudno pozostac soba, kiedy z zewnatrz dostajesz informacje zwrotne’; nie rob tego! Jak ciezko jest w ogole pozostac soba jak z zewnatrz dostajesz mase informacji – rób to, nie rób tamtego, byc albo nie byc. Jak Hamlet zaczynasz sie zastanawiać nad tymi schematami i pewnego dnia, ani się obejrzysz one stają sie czescia ciebie, czescia twoich przekonan. Jak Hamlet przestajesz zyc wlasnym zyciem, zaczynasz udowadniac cos, odrzucasz milosc kobiety ktora kochasz w imie jakis gierek z rzeczywistoscia, zeby komus, sobie cos udowodnic? Wszystko to w imie pytanie; byc albo nie byc, w imie niepewnosci, w imie zwatpienia, we wlasny cel i wlasna droge. Pisałam o schemacie, który był moim udziałem: nie pisz!,pisz!  mów! nie mów! bycie artystka? co to wlasciwie znaczy?! po co mi to pisanie?, przecież powinnam znaleźć jakies ‘porzadne’ zajecie. Mi ciezko bylo pozostac soba, kazdemu nam jest ciezko, kiedy codziennie jestesmy bombardowani nowym rozwiazaniem na zycie, nie jestesmy zdyscyplinowani i zdeterminowani by robic to co naprawde kochamy, w koncu latwo sie poddajemy :)Bycie soba czasem duzo kosztuje, duzo walki czesto z wlasnymi pragnieniami a przekonaniami, ktore pielegnowalismy w sobie latami: tak jest, tak musi byc. Bycie soba to dla mnie napisanie tekstu, gdzie mozesz wprost powiedziec co czujesz. I tego wam i sobie zycze kazdego dnia :))Milego dnia wszystkim:)

      • Gosc

        Aż mi łezka poleciała, pięknie.

        • Kingachabros

          :)