Czy Polsce grozi cenzura Internetu w imię ochrony praw autorskich?

Kinga Chabros 23 stycznia 2012 5
Czy Polsce grozi cenzura Internetu w imię ochrony praw autorskich?

W nocy z soboty na niedzielę (21.01/22.01) strony Sejmu, Ministerstwa Kultury czy Kancelarii Premiera zostały zablokowane, a po godzinie 15:00 zablokowano strony MON i ABW. Stoi za tym grupa Anonymous (Anonimowi). „POLAND NEEDS A REVOLUTION” ogłasza Anonymous na Twitterze.

Protestują w tej sposób przeciwko podpisaniu przez Polskę porozumienia ACTA. Nie tylko grupa Anymnous otwarcie spreciwia się podpisaniu ACTA, w Polsce na 25.01 planowane są proteksty w różnych miastach (także w Koszalinie). Ponadto, aby wskazać na powagę problemy wiele organizacji, stron opiniotwórczych, popularnych blogerów zablokowało dzisiaj dostęp do swoich stron.

Kontrowersyjne ACTA mają zostać podpisane w 26.01 w Tokio przez Ministra Spraw Zagranicznych – Radosława Sikorskiego. Informacje te wywołały otwarty sprzeciw grupy Anonymous, której  hakerzy zaczęli blokować kolejno strony rządowe.

Co mówią politycy? Na atak stron rząd odpowiada: „Przeciążenie sieci w związku z ogromnym zainteresowaniem stronami rządowymi”. Także niedzielna rozmowa w programie Kawa na ławę w TVN24, prowadzona przez Bogdana Rymanowskigo, potwierdziła jeden fakt: żaden z polityków nie chce o tym mówić, jedynie skupiają się na kontrowersyjnej akcji zablokowania stron rządowych, tak jakby temat ACTA dla nich nie istniał.

Co to jest ACTA?

Fundacja Panoptykon zajmuje się w Polsce łamaniem prawa w internecie i szeroko rozumianą inwigilacją w życiu codziennym.

Jednym z naszych zadań w pracy Fundacji Panoptykon jest przekazanie, że nadzór i kontrola przyjmują nowe, mniej „widzialne” formy” – mówi założycielka fundacji – Katarzyna Szymielewicz.

Właśnie jednym z takich form niewidzialnej kontroli jest ACTA.

ACTA   – międzynarodowe porozumienie dotyczące zwalczania podrabianych towarów i piractwa, za którego przyjęciem lobbują amerykańskie koncerny. Porozumienie to niesie ze sobą wiele zagrożeń. Dopuszcza m.in. monitorowanie i rejestrowanie działań podejmowanych w sieci przez miliony użytkowników. Może ono prowadzić do blokowania legalnych treści dostępnych w internecie, a tym samym ograniczać wolność słowa – informuje na swojej stronie Fundacja Panoptykon.

Co jest ważne?

ACTA  została uchwalona poza tradycyjnymi platformami do porozumień międzypaństwowych i najdziwniejsze jest to ze powstała na boku istniejących układów, powstała jako umowa, która ma chronić przed piractwem: filmiki, własność intelektualna etc. jednak jej zapisy sa szersze i pozwalają na ograniczanie wymiany informacji, co byłoby szczególnie dotkliwe jeżeli chodzi o wolność wypowiedzi i dzielenia się własnością intelektualną w sieci. Nie moglibyśmy wymieniać się informacjami między sobą, co uniemożliwiłaby swobodny przepływ informacji. Oznacza to nic innego jak cenzurę i ograniczenie.

Wyobrażacie sobie, że nie będziecie mogli dzielić się w sieci swoją ulubioną muzyką, że youtube może być zablokowany, że „nielegalne źródła dostepu do informacji” jak można nazwać strony, które będą godzily w interesy artystów (sic!) koncernów amerykańskich, zostaną po prostu usunięte.

W tej ustawie nie chodzi o dbanie o dobro twórców w sieci, bo oni przecież mogą o swoje prawa walczyć w sądzie, ale przede wszystkim o to, że internet stanie się narzędziem kontroli. W rękach kogo? To jest dobre pytanie.

Mają być chronione dobra intelektualne? Ale czym one są, można tak nazwać wszystko? Jest to bardzo ogólnikowe stwierdzenie, a to daje duże pole do działania. Jak ta ochrona będzie wyglądała? Co będzie legalne, a co nielegalne i jakie formy nacisku będa wywierane?

Co ciekawe treść ACTA nie jest jawna, a jest to przecież umowa o charakterze międzynarodowym.

Jak w praktyce może to wyglądać i jak to ma sie do naszego codziennego używania stron internetowych, mówił 19 stycznia w radiu TOKFM Piotr Waglowski:

Odcinanie od wyników wyszukiwania, system który pozwolilby to zautomatyzowac. Odcięcie serwisow internetowych od możliwości zarobkowania PayPall czy firmy realizujące kampanie reklamowe, tym samym odcięcie od pieniedzy. Co jest ciekawe  ACTA – powstawał w sposob tajny, traktat stanowi „ramy dzialania dla nowej organizacji chroniacej prawa autorskie”. Traktat zatwierdzony „ponad glowami obywateli” jest nowym frontem narzucania ograniczania.

Oto treść filmiku, którzy stworzyli internauci chcący uświadomić, czym grozi wejście tej ustawy w życie:

http://www.youtube.com/watch?v=citzRjwk-sQ&hl=pl

Czy żyjemy w Panoptykonie? 

Panoptykon to nazwa idealnego więzienia (wymyślonego przez Jeremy’ego Benthama), opartego o zasadę „światło-cień”. Więźniowie są oświetleni, natomiast strażnik jest w cieniu. Więźniowie nigdy go nie widzą, więc nie wiedzą, czy rzeczywiście jest i patrzy – dlatego, przynajmniej w założeniu, kontrolują się zawsze. Tę ideę rozwinął potem Foucault, przenosząc na poziom całego społeczeństwa.

ACTA jest kolejnym sposobem działania określonej organizacji, grupy osób (jednym z wielu), jednak poważnie ograniczającym naszej wolności: wolności słowa, wolności do swobodnego przepływu i dostępu do informacji, a to tylko jeden z aspektów umowy.
Przez takie akty solidarności i ruchy społeczne jakie obecnie mają miejsce w Polsce (a także w innych krajach) możemy wywrzeć nacisk i presję, głównie poprzez wzrost społecznej świadomości, pokazując innym, że takie działania ograniczają naszą wolność, realnie wpływają na jakość naszego życia i co ważniejsze hamują rozwój.

  • http://www.facebook.com/people/Martyna-Broda/100000269405993 Martyna Broda

    wiesz, jak dla mnie to po prostu jest sposób na pozyskanie kolejnych pieniędzy przez państwo. załóżmy, że wykryją na komputerze u kogokolwiek czyjąś ‘własność intelektualną’ i co  zrobią? wsadzą do więzienia? Grzywnę nałożą aż miło. a pieniążki w zawrotnym tempie będą spływały do budżetu państwa.. 

  • Kingachabros

    W Stanach wsadzali ludzi do wiezienia za to (podobne przepisy, zostaly wprowadzone, choc nie tak ostre jak ACTA), to wywołalo lawine protestów i w konsekwencji zmianę niektorych przepisów. Tak to prawda: ACTA popierają koncerny amerykanskie, które chcą na tym zarobić. A co dla mnie oznacza ACTA? kotrolę tego co robimy, brak wolności słowa w internecie, dostep do dobr intelektualnych zostanie ograniczony: bo nie bedziemy sie dzielic wlasnoscia intelektualna, to oznacza tez brak wymiany Polska -Stany – inne państwa Europy – co w konsekwencji ograniczy nasz rozwoj. Not good,

  • Pingback: Koszalinianie razem w ważnej sprawie - Koszalin

  • Rniski

    „Co mówią politycy? Na atak stron rząd odpowiada: „Przeciążenie sieci w związku z ogromnym zainteresowaniem stronami rządowymi”
    Dla porządku aby było jasne. Przeciążenie sieci jest formą ataku tzw. DDoS http://pl.wikipedia.org/wiki/DDoS. W tym kontekście możliwe są dwa scenariusze:
    1. Politycy wypowiadają się o materii o której nie mają zielonego pojęcia. Jak więc mogą decydować o niej?
    2. Świadomie wciskają nam kit. Posiadany mandat sprawowania władzy jest w takim wypadku mocno wątpliwy.

  • Kingachabros

    Dokładnie Rniski w koncu zobaczylismy absurd w czystej postaci. Trzeba bedzie wymienic polityków :))