4 ściany w niemodnym kolorze
wysłużony długopis
lampka na stole bez abażuru
zdarta podłoga
sprzęt grający
kolejny zeszyt
łóżko
biały sufit
szum
noc
myśli
ja
nic
samotność
———————————-
s a m o t n o ś ć . . .
tu mógłbym skończyć.
słowo równie przygnębiające jak stan
na pewno?
… z samotnością jest jak z horrorami
kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że to nie jest na prawdę
a tylko, że jest ewentualnie możliwe
bądź być może się wydarzy
gdzieś daleko
ale nie tutaj – obok
zaraz za ścianą
oglądasz to spokojniej.
nagle chandra i napady przytłoczenia stają się tylko elementem suspensu…
no wiesz, ten moment kiedy muzyka buduje napięcie
wszystko podjeżdża do gardła, a ty się wzdrygasz
wysypujesz z pudełka popcorn albo tylko przymykasz oczy
samotność ma coś takiego
wraca co jakiś czas takim stopniowym wzrostem z punktem kulminacyjnym
a później . . .
nie ma NIC.
po prostu cisza
punkt kulminacyjny zwykle jest czymś
tak się mówi to coś dużego, to jest coś
bezokreśleniowe COŚ
później jest NIC
a po tym
powoli
muzyka gra tak jak przez większość czasu
to COŚ to zwykle dla mnie napić się
tak porządnie spić
ale nie sam
wiem, to dziwne pisać o samotności, a jednak pijesz z kimś.
tylko, że samotność to nie bezludna wyspa
z resztą w końcu Crusoe też miał Piętaszka, co nie?
po prostu to taka cholerna tęsknota za czymś, za kimś
więc finał suspensu
to ciekawe
bo wcale nie musi być finałem
właściwie jest tą ciszą
to ona jest przełomowa
moment wytchnienia
zrozumienia
pogodzenia się z TYM
tylko poprzedza ją COŚ
bo cisza jest najczystsza zaraz po tym jak hałas się skończy
wybrzmi się
i wtedy niemal to czujesz
c i s z a . . .
ach!
jakie to cholernie miłe
chociaż niepokoi Cię jeszcze wczorajszy ,,hałas”
trochę huczy w głowie co?
tak to jest jak rzucasz się do walki z samotnością.
ciekawe czy rano mogłeś spojrzeć w lustro
mogłaś?
sex, alkohol, dragi, co to było?
tak, wiem
to co było pod ręką
szukamy odpustu na samotność w ramionach zupełnie nieczułych i zimnych
najprawdziwsza jest w tym wódka
zimna, ale rozgrzewa
na chwilę …
tak jest ze wszystkim
później jesteśmy pijani, a na końcu przychodzi kac
moralny, fizyczny, psychiczny
K A C
wódka jest najszczersza…
ale ludzie są twardzi
nawet jak będziemy musieli powtórzyć kilka suspensów
jeszcze kilka razy
to za każdym będzie bardziej wyważony, doskonalszy, mniej przeraźliwy
nie martw się
nie jesteś pierwszą, która rozkłada nogi z tęsknoty za cierpieniem.
nie martw się, nie jesteś pierwszym, który szuka w jej udach serca.
pijcie.
pieprzcie.
sami się ockniecie albo nie
nikt wam nie pomoże
wiesz…
nie boję się horrorów…
s a m o t n o ś ć . . .
te trzy kropki są cholernie ważne!

