,,Dobre Słowa”

P.J. 17 stycznia 2012 0
,,Dobre Słowa”

Jakiś czas temu w koszalińskim podziemiu pojawiła się informacja o nadchodzącym materiale Dobrych Słów (Peti i Elroj). Za wysoki poziom produkcji odpowiedzialni są Peti i Elroj feat. Juseppe, Dj Danek, Ziemia, TDK, Fresh Kickz, Kosior i Samer,który odpowiada za szatę graficzną płyty.

Tekst ten nie będzie obiektywną recenzją koszalińskiego materiału, bo ilu słuchaczy tyle opinii – podzielę się więc swoją.

Kilka miesięcy temu usłyszałam w biegu singiel tej płyty i muszę przyznać, że początkowo wcale nie byłam zachwycona, ba, byłam lekko zawiedziona, ponieważ pokładałam wielkie nadzieje w tym projekcie, tym bardziej, że znałam wcześniejszą twórczość Petiego i Elroja. Singiel mnie nie zatrzymał, ale gdzieś w tyle głowy zachęcająco mnie gilgotał do poczekania na cały materiał. W między czasie ,,zajarałam” się już innymi projektami i koszalińska ekipa zeszła na drugi plan. Minęło kilka tygodni i z głośników popłynął promomix, znowu w biegu i znowu bez fajerwerków, mimo to czekałam.

Nazwa ,,Dobre słowa” przywoływała mi na myśl dobre emocje, dlatego spodziewałam się krążka pełnego pozytywnych tekstów na orzeźwiających bitach. Płyta zdecydowanie jest emocjonalna, czy jednak emocję, które serwują nam chłopaki są dobre? Tutaj mogłabym się kłócić.

Zaraz po iście braggowym intrze pojawia nam się numer zatytułowany ,,Niepewność”, nie wiem czy był to specjalny zabieg, ale już po odsłuchaniu dwóch pierwszych numerów, które wydają się być wyciągnięte z dwóch innych materiałów, czuję, że całość da mi niezłego kopa. ,,Niepewność” daje mi pewność, że dalej będzie już tylko refleksyjnie. Już wiem, że tę płytę trzeba słuchać powoli, w spokoju. Tematyka, jaką poruszają Peti i Elroj, jest niewątpliwa ciężka, jednak w połączeniu z ich lekkim flow, które wydaje się być wrodzonym, płyta nie jest przygnębiająca. Jestem dopiero przy czwartym utworze, a już jestem pewna, że będę promować ten materiał gdzie tylko się da. Chłopaki niewątpliwie wrzucili w cały materiał swoje 21 gramów, o których Peti nawija w ,,Street Love” (które przy każdym następnym odsłuchaniu zyskuje dodatkowe punkty). Przechodzi mi przez myśl, że ich dusza wcale nie waży 21 gramów, musi być cięższa.

Numer ,,Pamiętam” jest mi najbliższy, przez co stał się moim ulubionym. Nie wiem, na ile jest on retrospekcją Petiego i Elroja, a na ile tylko głęboko rozwiniętą wyobraźnią, wiem za to, że każdy w tym numerze odnajdzie część siebie. Słodki, wręcz chilloutowy bit połączony z gorzkim tekstem wkrada się w nasz krwiobieg i przepływa przez całe ciało. Cała płyta w pewien sposób zmusza nas do wsłuchania się w siebie i odnajdywania tego, co w biegu gubimy.

Witali nas niepewnością, żegnają zaś przypominając, że wcale się nie znamy. W numerze ,,Udajemy, że się znamy” odnajdzie się każdy, kto kilka razy odwiedzał ten sam klub. Chłopaki w sposób mocno ironiczny przedstawiają nam specyfikę klubowych znajomości, które są niezwykle powierzchowne. Poza tym na płycie możemy poznać wizję ,,Lepszego życia” czy zobaczyć obraz ,,Nirvany” oczami chłopaków. Cóż można dodać, płyta zwyczajnie niezwyczajna. Wszystkie możliwe emocję wrzucone do jednego kotła, zmieszane i przetopione na płytę, która może być nasza za jedyne 15 zł – to prawdziwie niewiele za uczucia, które rodzą się w nas na
nowo.

Płytę można nabyć na http://www.facebook.com/#!/pages/Dobre-S%C5%82owa/231028146907776. Osobiście nie mam jej jeszcze w wersji fizycznej, ale wiem, że muszę ją zdobyć, bo z pewnością będę do niej wracać. Szczerze polecam!