Wiosna w styczniu

Justyna Kaźmierczak 16 stycznia 2012 0
Wiosna w styczniu

Tyle się mówi o globalnym ociepleniu i wiecznie grożącej nam katastrofie ekologicznej. Niestety, jest to chyba jedynie powtarzana ciekawostka niż fakt, którym powinniśmy się przejmować. Wiadomo, że Ziemia ciągle się zmienia i na nowo kształtuje. Pozostaje jedynie pytanie, w jakim stopniu dzieje się to dzięki ingerencji człowieka.

Nie ma sensu powtarzanie na nowo gróźb naukowców o dziurze ozonowej czy topnieniu lodowców. Wystarczy wyjrzeć przez okno, by przekonać się, że nie jest już tak, jak kiedyś. Dzisiaj widziałam kwitnącą leszczynę. W STYCZNIU. LESZCZYNĘ. KWITNĄCĄ. Biorąc pod uwagę strefę klimatyczną, w której się znajdujemy, i porę roku, jest to zjawisko wysoce niespotykane.

Znajdujemy się w strefie klimatu umiarkowanego. Według norm, temperatura w styczniu powinna spaść poniżej -10°C. A co mamy aktualnie? Od 2°C do 7, a nawet +11°. To są temperatury typowo jesienno – wiosenne. Gdzie się podziała sławna polska zima, z pokrywą śnieżną ponad 1m, która rok do roku zaskakuje drogowców?

Panująca pogoda na pewno pasuje wielu osobom. Nie ma problemów z dojazdem do pracy czy do szkoły. Jest znośnie. Czasem słońce, czasem deszcz. Tylko z drugiej strony jest to bardzo niepokojące. Ostatnio w radiu słyszałam wypowiedź właścicielki kompleksu sadów i ogrodów. Według niej dla roślin ten stan rzeczy jest bardzo niekorzystny. Nie znam się na botanice i nie wiem, na czym to polega, ale nawet będąc laikiem i widząc kwitnące rośliny w środku zimy, zaczynam się niepokoić. Najśmieszniejsze, a za razem chyba najtragiczniejsze dla rolnictwa będzie to, kiedy w lutym nastąpi kolejna zima stulecia i jak co roku zaskoczy, tym razem nie tylko kierowców, ale także i plantatorów.

Ostatnio meteorolodzy przepowiadają gwałtowne ochłodzenie. Front znad Syberii ma przynieść nad Polskę całkowitą zmianę pogody. Zobaczymy jak będzie. Mimo wszystko, to jest ta dziedzina życia, której człowiek nie jest w stanie kontrolować w 100%. Czasami udaje mu się wykorzystać siły natury do własnych celów, ale jednak jest zdany całkowicie na jej łaskę. Huragany chyba nigdy nie przestaną niszczyć domów, powodzie podtapiać całych wsi, tsunami niszczyć setek kilometrów wybrzeży, a trzęsienia ziemi grzebać tysięcy ludzi pod tonami materiału skalnego. Może kiedyś powstanie technologia dająca sobie radę z ujarzmianiem pogody, ale teraz meteorolodzy bardziej przypominają astrologów niż naukowców.

[fot] born1945 | flickr.com